Blog

Dzień 0

niedziela, 28.lutego.2010, 13:23

jako że wiosnę czuć w powietrzu (wiosenne jest słońce za oknem, które uporczywie się przebija przez moje niekoniecznie czyste szyby w oknie), choć chyba nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że zbliża się do nas wielkimi krokami, czas na zmiany. z nadejściem wiosny zbliża się także moment porzucenia grubych płaszczy, szalików, czapek i wszelkiego rodzaju swetrów, a co za tym idzie - przyjdzie czas na, o zgrozo!, odkrycie ciała. od stóp w baletkach, tenisówkach począwszy, a na łydkach lub, Boże chroń, udach skończywszy w okresie przedwakacyjnym. o tym, co przyjdzie nam odkryć późnym czerwcem wolę nawet nie myśleć, bo moje serce niebepiecznie przyspiesza (i nie ze szczęścia, i can assure you).
więc, z wyżej wymienionych, mniej lub bardziej logicznych powodów, postanawiam przejśc na dietę. jako że nie jest to moje pierwsze podejście, postanowiłam rzucić wyzwanie sobie i mojej wadze publicznie, mając nadzieję, że to pozwoli mi konsekwentnie brnąć do celu. nie stawiam sobie żadnych konkretnych progów, jakie mam osiągnąć. pewnie - chciałabym bardziej płaski brzuch, zgrabniejsze łydki i mniejszą pupę, ale nauczyłam się, że takie konkretne marzenia z reguły nie mają sensu.
nie mam pomysłu na żadną konkretną dietę. może ktoś, kto tu zbłądzi, zainspiruje mnie jakąś? dzisiaj to tylko wstęp, bez żadnych postanowień. ambitnie chciałabym zacząć jak najszybciej, ale to się okaże :))

a więc - do następnego razu. mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce :)

i am not perfect YET!

Szablon

Wykonała: Claudia. ZnajdĽ swoj± thecorację!